Chociaż Nowy Jork jest z pewnością najbardziej znanym miastem w amerykańskiej tradycji, żaden stan w unii nie zawładnął amerykańską wyobraźnią tak jak Kalifornia. W szczególności muzyka popularna skupiła się na Sunshine State, używając go jako zastępstwa dla wszystkiego, od utopii ("California Dreamin" Mamas & the Papas po czyściec ("Hotel California" The Eagles) przez lata. The Beach Boys przez dziesięciolecia byli nieoficjalnymi rzecznikami stanu, aw 2010 roku pałeczkę cheerleaderek przejęła Katy Perry.
TerazMiley Cyruswkracza do akcji z całą mocą. Po tym, jak jako nastolatek niepewnie wysiadł z samolotu w LAX, Cyrus ma 24 lata iw pełni macha flagą Kalifornii na nowym singlu „Malibu”. I chociaż istnieje długa historia gwiazd popu śpiewających pochwały stanu, „Malibu” jest dalekie od znajomego terytorium w kalifornijskim kanonie muzyki pop.
Ogólnie rzecz biorąc, większość artystów fetyszyzujących Kalifornię pochodzi ze stanu: The Beach Boys, The Mamas and the Papas, Katy Perry, Red Hot Chili Peppers, Dr. Dre, Kendrick Lamar itd. (oczywiście, 2Pac urodził się w Nowym Jorku , ale przeniósł się do Cali jako nastolatek i spędził tam swoje dorosłe życie). Inni artyści, którzy skupili się na Malibu -- Anderson .Paak, Hole --, również pochodzą ze stanu Golden State.
Miley Cyrus, jak zauważyła podczas gdyrozmawiając z Billboardem w sprawie niedawnej historii z okładki,jest urodzoną w Tennessee i nadal identyfikuje się przede wszystkim jako dziewczyna z Południa. Kiedy więc śpiewa o „Malibu” jako Shangri-La dla niej i narzeczonego Liama Hemswortha, to jest to inny rodzaj utopii niż malują Brian Wilson, Katy Perry czy John i Michelle Phillips. Dla nich Kalifornia jest niebem, a utopijne cechy tego stanu przedstawiane są jako oczywiste prawdy. Dlaczego dziewczyny/dziewczyny z Kalifornii są „niezapomniane” i „najsłodsze na świecie”? W światopoglądzie Perry'ego i Wilsona po prostuCzy– a jeśli to kwestionujesz, prawdopodobnie po prostu tego nie rozumiesz.
Jednak w „Malibu” Miley Kalifornia to ciężko zdobyty Eden. A z jej tekstów i nieco nużącej wypowiedzi można wywnioskować, że jest to nieoczekiwane wytchnienie od problemów świata. „Nigdy bym ci nie uwierzyła / Gdybyś mi powiedział trzy lata temu / Będę tutaj pisząc tę piosenkę” – śpiewa. „I chcę ci podziękować z całego serca / To zupełnie nowy początek / spełnienie marzeń / W Malibu”. Może nie ma w sobie takiej bezwstydnej radości, jak wiele popowych piosenek o stanie, ale kiedy Miley śpiewa o byciu obok ciebie, podczas gdy niebo jest błękitne w Malibu, ból w jej głosie pomaga piosence wyjść poza uproszczony schemat rymów i wcina się w twoje trochę duszy. Sposób, w jaki Miley wypowiada swoje słowa w „Malibu”, jasno pokazuje, że nie uważa błękitnego nieba i lśniących zachodów słońca za coś oczywistego -- rozumie, że to wyjątkowy raj, do tego kruchy.
„Malibu” Miley, ze swoim nieco wyczerpanym widokiem plażowej perfekcji Kalifornii, przypomina trochę „California Nights” Lesleya Gore’a, kolejny nastrojowy popowy hit o szukaniu wytchnienia i romansu na wybrzeżach Cali. I podobnie jak Miley, Lesley była także outsiderką szukającą -- urodzonej na Brooklynie gwiazdy pop, dla której Kalifornia była równie teoretyczna i metaforyczna, jak fizyczna (co równie ważne: „California Nights” zostało napisane przez urodzonego w Nowym Jorku EGOT zwycięzca Marvin Hamlisch).
Podobnie jak hit nr 16 na liście Billboard Hot 100 z 1967 roku, „Malibu” postrzega Kalifornię w sposób, w jaki tylko osoba z zewnątrz {3}} może ją postrzegać jako miejsce romansu, odpoczynku, a nawet odkupienia. Ale w przeciwieństwie do wielu kalifornijskich popowych piosenek Kalifornijczyków, stworzony przez człowieka pustynny raj w Ameryce nie jest czymś oczywistym. Miley -- wie, że to nie jest prawdziwy świat i że niekoniecznie będzie trwał długo. Istnieje pewien dystans między jej wizją Malibu a tym, co postrzega jako „prawdziwy świat”. I to właśnie sprawia, że „Malibu” jest bardziej interesującym, dopracowanym dźwiękiem, niż mogłoby się wydawać po jednym obrocie.
